Gender – fakty i mity

Każdego człowieka można opisać pod kątem jego osobowości. Składają się na nią zachowania, cechy charakteru, wykonywane role społeczne, sposób funkcjonowania w społeczeństwie. Można też opisać w ujęciu biologicznym. Wówczas jest kobietą albo mężczyzną.

Niezrozumienie terminów

 

Na fali postulatu równouprawnienia w ostatnim czasie w krajach Europy Środkowo-Wschodniej rozpoczęła się dyskusja o gender. Tym terminem pochodzącym z języka łacińskiego określa się płeć kulturową, płeć społeczną.

Gender ma status nauki. Zajmuje się ona kulturowo-płciowymi zależnościami. Analizuje ludzkie zachowania pod kątem płaci w ujęciu kulturowym.

Gender nie jest natomiast ideologią, ponieważ nie tworzy tez, które nie mają oparcia w rzeczywistości, w racjonalnych argumentach. Nie można więc postrzegać tego pojęcia w kategoriach walki z Kościołem. Z nauki tej należy odczytać przesłanie, że nie istnieje jeden, słuszny model funkcjonowania w społeczeństwie i nie należy dyskryminować kogoś, kto chce pójść inną drogą.

Niektórzy stoją na stanowisku, że cechom płciowym przypisane są cechy kulturowe. Będąc kobietą lub mężczyzną, można robić tylko to, co wypada kobiecie i mężczyźnie. Innymi słowy płeć biologiczna determinować powinna nasze zachowania, zwyczaje. Jeśli działamy niestereotypowo, jesteśmy odszczepieńcami.

Ich zdaniem podział na płcie jest sztywny i nieodwracalny. Oznacza to, że mężczyźni nie mogą wykonywać ról typowo kobiecych, nie mogą ubierać się jak kobiety. Taki sam zakaz w odniesieniu do wszystkiego, co męskie, dotyczy kobiet (choć trzeba uczciwie stwierdzić, że istnieją wyjątki, np. nikt już nie obrusza się na widok kobiety w spodniach albo Szkota w spódnicy).

Zwolennicy takiego podejścia twierdzą, że płeć biologiczna jest bowiem nieodwołalna, nie można jej zmienić. Transseksualistów, transwestytów, gejów i lesbijki traktują więc jako osoby patologiczne. W efekcie genderystów można nazwać homofobami, którzy dyskryminują przedstawicieli wspomnianych orientacji seksualnych.

Takie jest prawidłowe rozumienie słowa gender i genderyzm. Tymczasem niektórzy uczestnicy dyskusji w Polsce rozumują te wyrażenia odmiennie. W rzeczywistości prawicowym politykom i hierarchom kościelnym chodzi o transgenderyzm, czyli transpłciowość. Są zdania, że nie można mieć męskich cech płciowych i czuć się kobietą oraz odwrotnie.

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

+ 40 = 43